Wymiary pozytywnego zdrowia psychicznego

Geneza i procedura

Positive mental health (PMH) to pojęcie wrastające z tradycji rozumienia zdrowia nie jako braku zaburzeń (opis w kategoriach negatywnych), ale zjawisk, wartości, które się na nie składają (aspektów pozytywnych). Czyli co jest zdrowiem, a nie – czego brakiem jest zdrowie. Badanie opublikowane w Nature Mental Health (Iasiello i in., 2026) wyrasta z konkretnej frustracji: w literaturze dotyczącej dobrostanu (wellbeing), rozkwitu (flourishing) i zdrowia psychicznego panuje terminologiczny nieład, który skutecznie uniemożliwia porównywanie wyników badań, projektowanie interwencji i formułowanie polityki publicznej. Każda dyscyplina — psychologia, socjologia, medycyna, ekonomia, filozofia — operuje własnym zestawem pojęć, które częściowo się pokrywają, ale rzadko są wprost definiowane w relacji do siebie. Autorzy chcieli to przeciąć przez zbudowanie wstępnej taksonomii uzgodnionej metodą Delphi.

Metoda Delphi

Metoda Delphi polega na iteracyjnym sondowaniu ekspertów w kolejnych rundach: po każdej rundzie uczestnicy widzą zagregowane wyniki poprzedniej i mogą zweryfikować swoje oceny w świetle tego, co sądzą inni. Tutaj przeprowadzono trzy rundy. Do badania zaproszono 1349 aktywnych akademików zidentyfikowanych przez bibliometryczne przeszukanie baz Scopus i Web of Science (słowa kluczowe: wellbeing, well-being, positive mental health krzyżowane z nazwami 11 dyscyplin) oraz uzupełnionych o autorów rozdziałów World Happiness Report. Udział wzięło 122 uczestników — wskaźnik odpowiedzi wyniósł ok. 10,3%. Panel był dobrze cytowany (mediana cytowań: 8027), zrównoważony płciowo, ze średnio niemal 20 latami doświadczenia w dziedzinie, choć wyraźnie zdominowany przez badaczy z krajów anglojęzycznych i zachodnioeuropejskich (83,6% uczestników określiło się jako białych lub europejskiego pochodzenia; USA, Wielka Brytania i Australia to łącznie ponad 60% próby).

Przebieg rund

W rundzie pierwszej eksperci oceniali 26 wymiarów zidentyfikowanych we wcześniejszych przeglądach narzędzi pomiarowych. W rundzie drugiej pojawiły się wymiary zaproponowane przez samych ekspertów. W rundzie trzeciej proszono o sklasyfikowanie każdego z zaakceptowanych wymiarów jako czynnik sprawczy (driver) albo wynik (outcome) pozytywnego zdrowia psychicznego. Próg konsensusu ustalono z góry na poziomie ≥75% zgodności.


Proponowana definicja

Równolegle z pracą nad taksonomią autorzy poddali ekspertom pod dyskusję roboczą definicję pozytywnego zdrowia psychicznego, a na podstawie zebranej krytyki przeredagowali ją. Finalna wersja brzmi:

Positive mental health is a personal and subjective experience, where we are content with our lives, feel good, function well, and view ourselves favourably. Our level of positive mental health can vary over time, and is influenced by the way we adapt to the problems and opportunities we face. It’s impacted by many factors such as our environment, life experiences, cultural background, biology, and behaviours. Many people have some level of positive mental health, and we can improve it by taking action using a variety of means, even when we experience a mental health condition.

Co definicja mówi

Definicja jest zbudowana z trzech warstw, które warto przeczytać osobno.

Pierwsza warstwa opisuje, czym pozytywne zdrowie psychiczne jest w swojej istocie: osobistym, subiektywnym doświadczeniem, na które składają się zadowolenie z życia, dobre samopoczucie, sprawne funkcjonowanie i pozytywny obraz siebie. To wyliczenie nie jest przypadkowe — każdy z tych elementów odpowiada jednemu z głównych nurtów w badaniach nad dobrostanem (hedonistycznemu, eudajmonistycznemu i funkcjonalnemu), choć definicja nie przywołuje ich wprost. Świadomie też nie wymienia żadnego konkretnego wymiaru z taksonomii — zachowuje ogólność, by nie przesądzać o tym, co taksonomia ma dopiero ustalić.

Druga warstwa mówi o zmienności i uwarunkowaniach: poziom pozytywnego zdrowia psychicznego nie jest cechą stałą, lecz zależy od tego, jak radzimy sobie z problemami i szansami. Na ten poziom wpływają środowisko, doświadczenia życiowe, kontekst kulturowy, biologia i zachowania. To ważne przesunięcie — z modelu statycznego (zdrowie psychiczne jako stan) w kierunku modelu dynamicznego (zdrowie psychiczne jako proces). Uwzględnienie kontekstu kulturowego i środowiskowego jest prawdopodobnie odpowiedzią na krytykę ekspertów, którzy w komentarzach wskazywali na nadmierny indywidualizm pierwotnej definicji.

Trzecia warstwa dotyczy relacji między pozytywnym zdrowiem psychicznym a zaburzeniami psychicznymi: pozytywne zdrowie psychiczne jest możliwe nawet wtedy, gdy ktoś doświadcza zaburzenia. To ruch w kierunku modelu podwójnego kontinuum (dual continuum model), najsilniej związanego z pracami Keyesa — zgodnie z którym nieobecność zaburzeń i obecność dobrostanu to dwa odrębne, choć powiązane wymiary, nie dwa końce jednej skali.

Co definicja przemilcza

Warto też odnotować, czego definicja nie rozstrzyga. Pozostaje przy mocno subiektywistycznym ujęciu — pozytywne zdrowie psychiczne to to, czego doświadcza podmiot. Eksperci krytykowali to podejście jako nadmiernie indywidualistyczne i podatne na nietrwałość: doświadczenie subiektywne jest zmienne, zależne od nastroju, interpretacji, momentu. Nie ma w definicji wyraźnego odwołania do relacji społecznych ani do kontekstu wspólnotowego jako czegoś więcej niż tylko czynnika wpływającego na jednostkę. Definicja opisuje zdrowie psychiczne od wewnątrz — z perspektywy tego, kto go doświadcza — nie zaś jako zjawisko zakorzenione w relacjach czy strukturach społecznych.


Czynniki sprawcze i wyniki — oś strukturalna taksonomii

Jednym z bardziej interesujących wyników rundy trzeciej jest próba sklasyfikowania każdego z 19 zaakceptowanych wymiarów na osi czynnik sprawczy–wynik (driver–outcome). Eksperci oceniali każdy wymiar na skali od 0 (głównie czynnik sprawczy) do 100 (głównie wynik). Wewnętrzna zgodność ocen była wysoka — współczynnik korelacji wewnątrzklasowej ICC(3,k) = 0,939, co autorzy interpretują jako doskonałą zgodność między ekspertami.

Trzy skupienia

Wyniki układają się w trzy nieformalne skupienia.

Na biegunie wynikowym znalazły się szczęście (happiness, mediana 90) i satysfakcja z życia (life satisfaction, mediana 85) — co jest spójne z ich traktowaniem w tradycji Dienera jako wskaźników subiektywnego dobrostanu, a nie jego źródeł.

W środku skali znalazła się większość wymiarów z medianą bliską 50: spokój (calmness), witalność (vitality), sens i cel (meaning and purpose), zabawa (fun), akceptacja siebie (self-acceptance), rozwój (development), optymizm (optimism), aktywność i funkcjonowanie (activities and functioning), osiągnięcia (achievement), zaangażowanie (engagement), kompetencje (competence), więź (connection), zgodność z sobą (self-congruence), akceptacja (acceptance), przynależność (belonging). Eksperci traktują je raczej jako składniki konstytutywne niż jednoznacznie przyczynowe lub skutkowe.

Na biegunie sprawczym uplasowały się poczucie bezpieczeństwa (sense of safety, mediana 23) i autonomia (autonomy, mediana 17) — wymiary, które eksperci uznali za warunki wstępne dobrostanu, nie za jego przejawy.

Problem cyrkularności

To rozróżnienie ma praktyczne implikacje dla projektowania interwencji, ale jest epistemicznie niestabilne. Autorzy sami przyznają, że eksperci mieli trudności z konsekwentnym oddzielaniem czynników sprawczych od wyników, bo relacje między wymiarami są dynamiczne i zależne od kontekstu. Autonomia może generować szczęście, które wzmacnia satysfakcję z życia, która z kolei wzmacnia autonomię. Taksonomia zakłada pewną statyczność tam, gdzie układ jest w istocie cyrkularny.


Składowe kategorie — treść i ograniczenia

Dziewiętnaście wymiarów, które osiągnęły konsensus, można grupować według pewnych linii podziału, choć taksonomia nie proponuje jeszcze żadnej struktury hierarchicznej — to, jak sami autorzy zaznaczają, zadanie na przyszłość.

Rdzeń taksonomii

Sześć wymiarów przekroczyło próg 90% i stanowi rdzeń: sens i cel (meaning and purpose, 95,9%), satysfakcja z życia (life satisfaction, 94,3%), akceptacja siebie (self-acceptance, 94,2%), więź (connection, 93,4%), autonomia (autonomy, 90,9%), szczęście (happiness, 90,1%). Stopień konsensusu wokół tych sześciu odzwierciedla ich zakotwiczenie w dominujących teoriach: Dienera (subiektywny dobrostan), Ryff (psychologiczny dobrostan), Ryana i Deciego (teoria autodeterminacji). Autorzy uczciwie zauważają, że wysoki konsensus może być efektem znajomości tych teorii równie dobrze jak dowodem na ich konceptualną trafność.

Wymiary funkcjonalne i hedonistyczne

Kolejna warstwa to wymiary, które osiągnęły konsensus w przedziale 75–90%: akceptacja (acceptance), kompetencje (competence), zaangażowanie (engagement), rozwój (development), optymizm (optimism), zgodność z sobą (self-congruence), zabawa (fun), witalność (vitality), aktywność i funkcjonowanie (activities and functioning). W rundzie drugiej lub trzeciej dołączyły: przynależność (belonging), osiągnięcia (achievement), spokój (calmness), poczucie bezpieczeństwa (sense of safety).

Razem tworzą mieszaninę eudajmonistycznych wskaźników funkcjonowania (kompetencje, rozwój, zaangażowanie, osiągnięcia) i hedonistycznych markerów stanu (zabawa, spokój, witalność), uzupełnionych o wymiary tożsamościowe i relacyjne (zgodność z sobą, przynależność, więź).

Co zostało poza taksonomią

Poza taksonomią zostały: duchowość (spirituality, 45,2% po dwóch rundach), zdrowie fizyczne (physical health, 61,1%), okoliczności życiowe (personal circumstance, 57,9%), radzenie sobie skoncentrowane na emocjach (emotion-focused coping, 66%), radzenie sobie skoncentrowane na problemie (problem-focused coping, 60,2%), akceptowanie innych (accepting of others, 66,7%). Jedynym wymiarem, który osiągnął konsensus dla wykluczenia, było unikanie jako strategia radzenia sobie (avoidance coping).

Zastrzeżenia metodologiczne

Tu należy zatrzymać się przy ograniczeniach, które autorzy formułują ostrożnie, ale które są poważniejsze, niż wynikałoby z tonu artykułu.

Panel ekspertów był zdominowany przez psychologów (klinicznych, zdrowotnych i pozytywnych razem ok. 41%) z krajów anglojęzycznych, operujących w zachodnioeuropejskim paradygmacie określanym skrótem WEIRD (zachodni, wykształcony, uprzemysłowiony, zamożny, demokratyczny). Wymiary takie jak duchowość czy okoliczności życiowe nie trafiły do taksonomii — i trudno ocenić, czy dlatego że są konceptualnie nieadekwatne, czy dlatego że panel nie był wystarczająco zróżnicowany kulturowo, by dostrzec ich wagę. Sami eksperci to sygnalizowali — jeden z nich wprost napisał, że prezentowane koncepcje są silnie zachodnim wyobrażeniem dobrostanu. Japońskie pojęcie ikigai pojawia się w dyskusji jako przykład tego, co mogło wypaść z pola widzenia jednorodnego kulturowo panelu.

Drugie ograniczenie dotyczy samej logiki metody Delphi: generuje ona konsensus przez stopniową konwergencję opinii, co może systematycznie wygładzać poglądy mniejszościowe i premiować wymiary, wokół których istnieje już ugruntowany dyskurs akademicki. Mówiąc wprost — taksonomia może opisywać aktualny stan pola badań równie dobrze jak, a może nawet lepiej niż, rzeczywistą strukturę pozytywnego zdrowia psychicznego.

Wyniki warto zatem traktować jako roboczą mapę konsensusu środowiska naukowego — przydatną, ale niekoniecznie ostateczną.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *